Menu

Katarzyna Krzan

Blog autorski: książki czytane nocą

Sir Arthur Conan Doyle Pies Baskerville’ów

catarina78

Sir Arthur Conan Doyle Pies Baskerville’ów, MG 2017

 

 

Jakim trzeba być geniuszem, by napisać kryminał, który po ponad stu latach od publikacji nie przestaje fascynować? O Sherlocku Holmesie napisano tomy opracowań, nakręcono dziesiątki filmów. Wciąż jednak jego postać stanowi wzór detektywa. W końcu wymyślił metodę dedukcji, która pomaga w rozwiązaniu najtrudniejszych zagadek. „Wiedziałem, że samotność była konieczna dla mego przyjaciela w momentach koncentracji myślowej. Rozważał on wtedy każdy szczegół sprawy, budował różne teorie, zbijał je kolejno i segregował fakty według ich ważności.” Dzięki temu mógł prowadzić śledztwa ze swojego fotela, wyłącznie na podstawie dostarczanych mu faktów. Posłańcem był doktor Watson. Postać, która w imię sprawy, narażała się tak naprawdę na największe niebezpieczeństwa.

 

Sprawa psa Baskerville’ów obrosła już legendami. To od tego zwierzęcia wzięły początek wszystkie mroczne horrory. Mgły na mokradłach, szybko zapadający mrok, lokalna legenda i wszechobecne poczucie zagrożenia – to nieodzowne elementy powieści grozy, które nadal stanowią skuteczny sposób na budowanie napięcia.

 

Piekielny czarny pies z czerwonymi ślepiami i pyskiem ziejącym ogniem od wieków zagraża członkom rodu Baskerville’ów. Niemal każdy z nich ginie w tragicznych okolicznościach. Tak jest i tym razem – wszystko świadczy o tym, że ostatni z rodu zmarł za zawał serca na widok diabelskiego monstrum. Pozostawił po sobie gigantyczny majątek, który nie może pozostać bez zarządcy. W dalekiej Kanadzie mieszka bratanek zmarłego właściciela. To on będzie musiał przejąć wszystko, łącznie z klątwą. Zanim jednak to się stanie, warto zasięgnąć porady słynnego detektywa. Kto by wierzył w bajki o krążącym po mokradłach dzikim psie? Sherlock Holmes staje na wysokości zadania i… wysyła na miejsce swojego asystenta, żegnając go krzepiącymi słowami: „To paskudna historia. Paskudna, Watsonie, i niebezpieczna, a im bliżej się z nią zapoznaję, tym mniej mi się podoba. Tak, mój drogi, możesz śmiać się ze mnie, ale daję ci słowo, że będę bardzo rad, jak cię znów ujrzę zdrowego i całego tu, w tym pokoju.” Watson ma mu zdawać dokładne relacje, podczas gdy on sam będzie spokojnie dumał w Londynie. Dziwny sposób na prowadzenie śledztwa, ale nie dajmy się zwieść. Holmes to w końcu geniusz, nie pozbawiony bynajmniej poczucia humoru.

 

Sir Arthur Conan Doyle w mistrzowski sposób buduje napięcie, wprowadzając kolejnych podejrzanych, ale i rysując przed czytelnikiem obraz coraz bardziej mrocznego krajobrazu. Na uwagę zasługują właśnie opisy zwyczajów, sposobów komunikacji, przekazywania sobie wiadomości, prowadzenia rozmów. To świat dżentelmenów i dam, dbających o reputację i reguły konwersacji, a mimo to nie stroniących od zbrodni. Świat Conan Doyle’a tylko z pozoru jest poddany odgórnie narzuconym prawidłom. Gdzieś pod płaszczykiem dobrych manier snuje się zło, które przypomina owego błądzącego po mokradłach diabelskiego psa.

 

Kryminał Sir Arthur Conan Doyle’a wciąż budzi dreszczyk emocji i jest prawdziwą literacką ucztą.

© Katarzyna Krzan
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci