Menu

Katarzyna Krzan

Blog autorski: książki czytane nocą

Adrian Grzegorzewski Czas burzy

catarina78

Adrian Grzegorzewski Czas burzy, Między Słowami 2017

 

 

„Czas burzy” stanowi kontynuację losów bohaterów powieści „Czas tęsknoty”. Jednak po wprowadzeniu można się szybko zorientować w fabule, które akcja rozwija się bardzo szybko. Oto powracamy we wspomnieniach postaci do tragicznych wydarzeń na Wołyniu, które to wpłynęły na losy Swiety i Piotra. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się przyjaciółka Swiety – Marta, która powraca do rodzinnej wioski, teraz już zajętej przez okupanta. Jej dawny dom jest teraz szkołą dla ukraińskich dzieci, grób ojca stoi zarośnięty, mieszkańcy przyglądają się jej z wrogością. Tylko jedna osoba odnosi się do niej życzliwie – duchowy Witialij, który kilka miesięcy wcześniej stracił żonę i dwóch synów. Wszyscy zostali zamordowani w brutalny sposób przez lokalnego watażkę, szukającego zemsty ucieczkę Swiety i Piotra. Marta także pragnie zemsty, chce walczyć, nie chce stać się kolejną ofiarą ukraińskich żołnierzy. Wojna zabrała jej bliskich, ale nie odebrała nadziei. Prosi Witalija o pomoc. I, jak w komercyjnych produkcjach filmowych, mężczyzna uczy ją sztuki walki, wytrzymałości na ból i bezwzględności. Przyda jej się to, gdy weźmie udział w walkach o stolicę.

Piotr tymczasem walczy w obronie ojczyzny, nie przejmując się specjalnie zasadami, zabija bezwzględnie, lecząc w ten sposób złamane serce. W końcu to przez Niemców i Rosjan stracił kontakt z ukochaną Swietą. Ich losy jednak znowu się ze sobą splotą i rozpoczną niebezpieczną grę o przetrwanie w tych arcytrudnych warunkach.

Powieści wojenne bardzo chętnie umieszczają bohaterów w centrum historycznych wydarzeń, karząc im odgrywać decydującą rolę w walkach i odnajdywać się po latach w zupełnie niespodziewanych okolicznościach. Ale takie cuda się zdarzają. Nie mogłoby być zresztą inaczej.

Adrian Grzegorzewski sprawnie łączy fakty historyczne, wspomnienia rodzinne z losami fikcyjnych postaci, dając im tym samym prawdopodobne życiorysy. A jednak powieść nie wychodzi poza pewien schemat, który dobrze już został „ograny” na wszelkie możliwe sposoby. W powieści daje się słyszeć głos nadziei, że czas burzy przeminie, nastanie po nim spokój i cisza. Teraz trzeba zacisnąć zęby i przetrwać. To przesłanie także już doskonale znamy. A także to, że prawdziwa miłość wszystko przetrzyma. Nawet śmierć. Autor skupia się przede wszystkim na emocjach bohaterów, na szczęście czyni to bez patosu, dzięki czemu powieść czyta się dobrze, choć do przyjemnych nie należy ze względu na opisywane tu sceny gwałtów i mordów. Czuć jednak pewien dystans do opowiadanej historii, która zdarzyła się kiedyś dawno temu, a bohaterowie muszą przyjmować co im los zgotował.

Powieść budzić może mieszane uczucia. Nie można jej zaliczyć do doskonałych, wartych polecania i sięgania po latach. Raczej jest poprawnie napisaną wojenną historią z wątkiem miłosnym. Autor z pewnością włożył w nią wiele pracy i emocji, co nie przekłada się jednak oryginalność. Porównanie do serialu „Czas honoru” jest jak najbardziej uzasadnione.

© Katarzyna Krzan
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci